poniedziałek, 14 lipca 2014

nowa miłość

Strach był. Poza obawą o to, że drugie dziecko mnie Luśce "zabierze" najbardziej bałam się tego, że dziewczyny zwyczajnie się nie polubią. Że Pola będzie zła i zazdrosna, że nie zrozumie fenomenu potrzeb noworodka a potem niemowlaka. Że Tosia nie zniesie hałaśliwej i nadaktywnej starszej siostry. Że będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Tak bardzo się myliłam :)


 Od pierwszej chwili. Od pierwszego dnia.


Kocha. Tuli. Opowiada.


Tłumaczy jej świat po swojemu.


Uczy i bawi. Jednym słowem - trzymają sztamę :D


 A mnie od patrzenia na tę nową czystą miłość dech zapiera. I oczy mam ciągle mokre. Moje córki,moje serce... moja duma :)