kudłata małpka vol. 2
Rzutem na taśmę, tuż przed Dniem Kobiet, powitaliśmy na świecie córkę numer dwa :) Po raz kolejny znienacka i niezupełnie zgodnie z planem, ale efekt przeszedł nasze oczekiwania ;P Za wcześnie jeszcze na relację porodową i szersze wrażenia z powrotu do domu... musimy trochę okrzepnąć i nabrać dystansu. Ale będzie, z czasem. Na powitanie Tosia w wersji "pierwszodniowej"
Ale dawno nie widziałam siostry syna mego :* no już pannica :).
OdpowiedzUsuńRacja, straszne niedopatrzenie ;))) Nie chce przestać rosnąć...nawet jak ją ładnie poproszę :D
Usuńhahahahah, to sobie założyła okulary ! :)))
OdpowiedzUsuńsiama.
UsuńPrzyjemnosci!
OdpowiedzUsuń:-)
OdpowiedzUsuńFajowa, co?
Usuńsuper że macie słooooneczko!!
OdpowiedzUsuńjak to mówią w dalekim kraju: czasem słońce, czasem deszcz :D Ale z chwil słonecznych staramy się korzystać ile się da :)
Usuńhehe ale fajnie :) okulary do góry nogami, ktoś tu się zabawi ;)
OdpowiedzUsuńMnie zdziwiło, że jej nie przeszkadza noszenie ich do góry nogami :) Kilka razy próbowałam poprawiać, ale z uporem maniaka zakłada sobie właśnie tak. Spasowałam :D
UsuńOkularki pierwsza klasa:)
OdpowiedzUsuńbezfiltrowe, więc raczej dla zabawy ale szyku zadaje, co?
Usuńbezfiltrowe, więc raczej dla zabawy ale szyku zadaje, co?
Usuńbezfiltrowe, więc raczej dla zabawy ale szyku zadaje, co?
Usuń